Antoine de Saint-Exupéry
Kaprys, chwila przyjemności, chęć posiadania...
I rzadko, który z nich trafia na stół, do wazonu.
Za chwilę zostanie wyrzucony, podeptany, zbędny. Bez wody, bez życia, zwiędnięty...
Już nie cieszy oka jak wtedy, gdy rósł na łące czy rabatce wśród innych kwiatów. Wybrany jako jeden z wielu teraz jest niczyj.
Czy takie było jego przeznaczenie...?
Co tak naprawdę się stało?
Nawet już nic nie czuję.
Bo cóż może czuć ktoś komu odebrano to co było dla niego najważniejsze.
Wskazówki zegara jeszcze biegną do przodu, ale czas nigdy nie stoi w miejscu, czas leczy rany. Tylko zostają blizny i to szpeci człowieka, nawet, gdy kiedyś był piękny od wewnątrz. Z czasem zaczyna mieć wobec siebie negatywne uczucia. Czasu nie można też cofnąć, nawet płacąc za to najwyższą cenę. Ze świadomością własnych błędów trzeba nauczyć się żyć. Pozostał tylko żal i niepotrzebnie zerwany kwiat…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz