Szukaj na tym blogu

niedziela, 22 sierpnia 2010

Jest mi smutno...

Coraz bardziej dotkliwie odczuwam samotność, z każdym dniem, godziną i minutą...
Łapię się na tym, że nie mogę się na niczym do końca skupić.
Przeglądam wiersze, które napisałam. Pobudzają mnie do refleksji nad własnym życiem.
Sporo jest w nich prawdy. 



Tak po prostu…

Pustka, smutek, samotność
nikogo w pobliżu nie ma
tylko tęsknota wałęsa się,
przyssała się do mego umysłu.

Rozczapierzone czarne myśli
zakłócają tak ciężko zdobyty spokój.
Burzą, niszczą, potęgują uczucie żalu
splatają się w warkocz z potokiem łez.

Już nic się nie zmieni, obwieścił ból
nie ma powrotu do utraconych chwil.
Nawet nie pozwolę ci zapomnieć
będę zawsze blisko ciebie żył.

Zabiję w tobie nawet ostatnią nadzieję
co sercu mogłaby przynieść ukojenie.
Jestem najbliższym towarzyszem cierpienia
Możesz zapomnieć swoje pragnienia.

Być może jestem bardzo okrutny,
lecz chcę uodpornić cię na życie.
Przegrana mniej będzie bolała,
Gdy cierpieć będziesz skrycie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz