Szukaj na tym blogu

czwartek, 30 września 2010

To już jesień, jak leci ten czas....

Długie jesienne wieczory sprawiają, że coraz bardziej dotkliwie odczuwam samotność.
Brak bliskiej, kochanej osoby. Tego jedynego mężczyzny, któremu będę mogła ofiarować swoją miłość. Próbuję wychodzić naprzeciw uczuciu, którego bezskutecznie szukam….
Cierpliwości….
Ale jak długo można czekać?
Wołanie pozostaje bez echa!!!
Mijają dni, miesiące, zmieniają się pory roku. I znowu przybył jeden rok więcej. Mniej czasu na wspólne życie w miłości, w szczęśliwym związku. O jedną, a może o więcej wspólnych podróży mniej.
O 365 dni spędzanych na wspólnych romantycznych spacerach, kolacjach przy świecach, cudownych nocach.
Każdy dzień bezpowrotnie ucieka nam przez palce. To takie oczywiste i takie smutne.
Czy w końcu odnajdziemy się?????
Przecież każdy ma swoją drugą połówkę!

1 komentarz:

  1. Smutne życie w zapisane prozą i pięknymi wersami...
    Pozdrawiam Abigel
    Wanda

    OdpowiedzUsuń