Jakiś początek
Jakiś środek
A co z końcem…?
Kopciuszek
Wcale nie poszedł na bal
I księcia nie poznał swojego W tę sylwestrową noc
Prysnął czar…
Zostałam znowu oszukana… I nie zjawiła się wróżka
Co łzy otarła słone
Czas płynie nieubłagalnie
Miłości! Przyjdź do mnie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz