Szukaj na tym blogu

środa, 4 sierpnia 2010

Rejs przez życie



Bądź kapitanem mojego okrętu
Ster ujmij w swoje dłonie
Zabierz mnie w podróż
Po wielkiej wodzie
Nim smutek wróci do mnie
Pomóż zapomnieć to co wciąż boli
Wskaż drogę do wolności
Uwolnij mnie z sieci w której się plączę
Bym zaznała twojej miłości
Przywróć mi ciepły uśmiech na twarzy
Blask w oczach i wiatr we włosach
Gorąco namiętnie usta moje całuj
Niech splotą się nasze losy
Niech przeznaczenie w końcu się spełni
I świat jaśniejszym się stanie
Przyjedziesz książę na białym koniu
Podasz mi swoje ramię
A ja podniosę na ciebie wzrok smutny
Pokażę w sercu rany
Miłość zwycięży wszystko pokona
Bo przecież się kochamy
Dlatego proszę usiądź przy sterze
Popłyńmy gdzie fale nas zniosą
Z promieni słońca uplotę warkocz
Przewiążę tęczą kolorową
Może od tego początek weźmie
Szczęście co nie zna granic
Może nie jest za późno na zmiany
Bo przecież się kochamy
Dziś może jeszcze tego nie wiemy
Czym los postanowił nas obdarzyć
Dlatego żyjemy złudną nadzieją
Wszak wolno nam jeszcze marzyć
Uśmiechasz się lekko i chwytasz za stery
Nasz los w twych rękach się waży
I po raz pierwszy od dawien dawna
Pojawił się uśmiech na mojej twarzy
Dziś zrozumiałam nocny kochanku
Że wsparciem będziesz na zawsze
Pójdziemy razem na koniec świata
Spójrz gwiazdy dziś świecą jaśniej.
I jeszcze tylko krótkie wyznanie
Moja miłość jest bez skazy
Bo jak rzekł Heraklit wielki
Do tej samej rzeki
Nie można wejść dwa razy
Temu miłość pielęgnuję
By piękniejsza jeszcze była
Wszystko zrobię by ta miłość
W końcu zwyciężyła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz