Szukaj na tym blogu

sobota, 7 sierpnia 2010

Trzeba nauczyć się czekać...

Tyle dni była cisza. Nikt się nie odzywał, nikt nie odwiedzał, nawet nikogo nowego w pobliżu nie było...
Czasem wystarczy dla podtrzymania nadziei po prostu z kimś porozmawiać. Podzielić się odczuciami, myślami...
I przyszedł dzień, że z Kimś mogłam porozmawiać, wymienić kilka miłych wiadomości. Popatrzeć Komuś w oczy...
Przecież chyba również o to chodzi, by umieć wzajemnie się wspierać. Nie koniecznie od razu musi być MY.
Można pokusić się o zwykłą znajomość. Tak bardzo czasem potrzebne jest dobre słowo, rada., zwykła rozmowa...

1 komentarz: